poniedziałek, 18 listopada 2019

Aborcja bez prawa wolnego wyboru

Polki kochane, a jaki wolny wybór, w sytuacji gdy zdecydujecie o zamordowaniu własnego dziecka, ma to wasze dziecko skazane przez was na śmierć?

8 komentarzy:

  1. Przeniesiona odpowiedź wieczko na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zatytułowanym: "Kiedy skończy się to SZALEŃSTWO?! ONZ wymusza aborcję!" | K. Pawłowska (Ordo Iuris)

    Przecież nawet dziecko w łonie matki nabywa zdolność prawną pod warunkiem zawieszającym, jakim jest urodzenie się żywym. Czemu więc takie dziecko/płód miałoby/miałby decydować o swoim jestestwie, skoro nawet prawo polskie przyznaje mu ochronę tylko wtedy, gdy urodzi się żywe? Co za populistyczne brednie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @wieczko
      Mówisz o prawie wymyślonym przez ludzi na zgubę drugich ludzi. W omawianym przez nas temacie chodzi o tych poczętych, ale nienarodzonych ludzi z powodu dokonanej aborcji.

      Wyobraź sobie teraz, że tak naprawdę podczas aborcji nie ginie tylko jeden człowiek, ale wszyscy ci, którzy w przyszłości mogliby się z tego zabitego w łonie matki człowieka narodzić.

      Aborcja jest ludobójstwem, czy Ci się to podoba czy nie.

      Wyobraź sobie teraz, że Twoja babcia dokonałaby aborcji będąc w ciąży z Twoją matką. Czujesz to? Wtedy nie byłoby Ciebie na świecie, ani Twoich dzieci, ani Twoich wnuków/wnuczek jeżeli je masz. Dalej uważasz, że to są populistyczne brednie?

      Usuń
  2. Przeniesiona odpowiedź wieczko na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zatytułowanym: "Kiedy skończy się to SZALEŃSTWO?! ONZ wymusza aborcję!" | K. Pawłowska (Ordo Iuris)

    @Karolina Kajtek tak. Bo to takie gdybanie - gdyby babcia miała wąsy. Gdyby nie byłoby mnie, nie odczuwałabym żadnych emocji, nie miałabym świadomości, że mogłam była się narodzić, nie wykształciłabym mózgu, neuronów, więc prawdopodobnie nie byłabym do tego w żaden sposób emocjonalnie ustosunkowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @wieczko
      Ale jesteś i wiesz już to wszystko. Wiesz, że życie nie jest tylko be, ale jest i piękne, ciekawe, i warto je żyć. Świat jest nie tylko be, ale i piękny, ciekawy, i warto ten świat poznawać.

      Możesz to robić, bo Twoja Babcia i Mama nie były egoistkami, nie patrzyły jedynie na swoje wygody, nie pragnęły tego piękna jedynie dla siebie, ale chciały się nim dzielić ze swoim potomstwem.

      I to jest takie ludzkie i wspaniałe, cudowne, pełne niesamolubnej miłości, to chcenie dzielenia się tym, co same kiedyś otrzymały, życiem.

      Usuń
  3. Przeniesiona odpowiedź wieczko na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zatytułowanym: "Kiedy skończy się to SZALEŃSTWO?! ONZ wymusza aborcję!" | K. Pawłowska (Ordo Iuris)

    @Karolina Kajtek jest. I mogę go poznawać i być szczęśliwa, bo ani moja matka, ani moja babcia nie padły ofiarą gwałtu w wieku na przykład 13 lat. Ale nie wiem, czy byłabym tak szczęśliwą osobą, gdybym urodziła się w skrajnej biedzie, patologii albo gdyby moja mama umarła w czasie porodu. Więc takie gadanie, że dziecko trzeba urodzić (sorry, ale nie trzeba), bo ktoś tam tak uważa, to jest dopiero skrajny egoizm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @wieczko
      Bogu niech będą dzięki za szczęśliwe życie Twoje, Twojej Babci i Twojej Mamy!

      Zdanie na temat czym jest prawdziwa bieda różni ludzie mają różne, bo też i bogactwo inaczej definiują. Ale to zupełnie inny temat.

      Znam kilka sierot, nie mają łatwego życia, ale chcą je żyć, mają marzenia i plany, ich siła, wiara zadziwia i zawstydza mnie, której raczej niczego w życiu nie brakowało, chyba jedynie poza tym, co oni mają w sobie. Uczę się tego od nich.

      Znam rodziny żyjące w skrajnej biedzie i są to bardzo piękne, szczęśliwe rodziny chociaż wielodzietne. Nigdzie nie czuję się tak dobrze jak w ich domach pełnych ciepłej atmosfery, a już na troskę jaką mają o siebie nawzajem to nie mogę się napatrzeć. To co mnie uderza w tych rodzinach, to zupełny brak egoizmu. Wszystkim się dzielą, chętnie sobie pomagają i troszczą się wzajemnie o siebie.

      I znam ludzi wywodzących się z rodzin patologicznych, którzy robią dobry użytek ze swojego życia, wykształcili się, mają ciekawe prace i chce im się żyć, ba, mówią nawet, że gdyby nie przeżyli biedy, którą przeżyli, to pewnie nie zaszliby aż tak daleko, więc naprawdę nie wiem gdzie szukać w tym wszystkim egoizmu.

      Usuń
  4. Przeniesiona odpowiedź wieczko na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zatytułowanym: "Kiedy skończy się to SZALEŃSTWO?! ONZ wymusza aborcję!" | K. Pawłowska (Ordo Iuris)

    @Karolina Kajtek to dziwne, że skoro takie wartości promują rodziny patologiczne albo skrajnie biedne, to czemu na przykład rząd tego nie wspiera. Ciekawe, czemu nie ma jakichś programów "promujemy ubóstwo i przemoc", bo przecież to takie wzbogające duchowo. Może dlatego, że takie warunki życia wpływają z definicji negatywnie na rozwój człowieka? Nie wiem, czym tu się podniecać. Skoro jakiemuś procentowi udało się wyjść z biedy, nie popełnić samobójstwa i nie popaść w alkoholizm, to cudownie, ale żeby od razu operować jakimiś schematami dobrymi dla ludzi o naprawdę wąskich poglądach, że bogactwo = brak uczuć, a bieda = ciepła, rodzinna atmosfera, to już naprawdę trzeba mieć żenująco niskie IQ. Albo mało w życiu doświadczyć. A może jedno i drugie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @wieczko
      Co komu po wysokim IQ, gdy miłości w nim nie ma? I tak będzie nikim.

      Twoim problemem jest to, że Ty wszystkich wkładasz do jednego worka. Nie uważam jednak, że to jest Twoja wina, nie. Winę za takie myślenie jak Twoje ponoszą raczej systemy w jakich przyszło nam żyć, rządzący, którzy ubzdurali sobie, że jak bieda, to i od razu patologia.

      Ubzdurali sobie, że są bogami i że mogą decydować o wszystkim co dotyczy rodziny, że mogą się do rodzin wtrącać nieproszeni i modelować je wg swojego zboczonego widzi mi się, nawet wchodzić do ich sypialni i dyktować co i jak mają w niej robić żeby nie było z tego nowego życia. Zamiast więc pomóc biednym rodzinom, oni niszczą je. Tym czasem często lepiej jest jeść przysłowiowy suchy chleb z miłością, niż indyki z nienawiścią.

      Święta rodzina też była biedna, a do dzisiaj uczymy się od niej prowadzić niepatologiczne, sensowne, przepełnione miłością i konkretną pracą rodzinne życie wg zajmowanego w rodzinie miejsca, bo każde z nas takie w niej ma.

      Ja jestem kobietą i nie zamierzam pozbawiać siebie tej roli z jakiegokolwiek wydumanego powodu. Bardzo mi się podoba rola kobiety w rodzinie i dlatego nikomu nie pozwolę mi jej odebrać. I tyle w temacie.

      Usuń