piątek, 17 maja 2019

Dotyczy wypowiedzi redaktora naczelnego "Jerusalem Post"

"Artykuł skomentował na Twitterze polski publicysta, Jan Śliwa. "Moja matka trzymała u siebie Żydówkę przez 2,5 roku (od połowy 1942 do stycznia 1945 r.). Myśleliśmy, że to akt chrześcijaństwa. A teraz, jaka jest cena za to schronienie, wyżywienie i codzienne ryzykowanie życia? Może ci, którzy przetrwali Holokaust, dziś bogaci i bezpieczni, spłacą rachunek?" – napisał.

Odpowiedzi udzielił mu redaktor naczelny "Jerusalem Post".

"I teraz powiedzcie mi, że problem nie leży w Polsce. 3 miliony polskich Żydów zostało zamordowanych, a nieliczni, którzy przeżyli, stracili rodziny, domy i biznesy. Żadne pieniądze i żadna restytucja nie wynagrodzi tego, co nazistowskie Niemcy i ich kolaboranci zrobili Żydom" – stwierdził Yaakov Katz."

Ja komentuję tę jego wypowiedż tak:

W tamtym czasie w całej Europie nie byo tylu Żydów, natomiast zostało zamordowanych przez niemieckich i żydowskich nazistów (Hitler, jego armia, najbliżsi oficerowie byli Żydami), wiele milionów rdzennych Polaków, w tym tych ukrywających Żydów, ale to przecież byli goje, dla Żydów robactwo, których cierpienie i śmierć, ich Holokaust, dla żydostwa się nie liczy. Żadne pieniądze i żadna restytucja nie wynagrodzi tego, co nazistowskie Niemcy i ich żydowscy kolaboranci zrobili Polakom! 

OSZCZĘDŹCIE WIĘC SOBIE WSTYDU IZRAELU, bo BŁOTO, którym obrzucacie swoich DOBROCZYŃCÓW, nas POLAKÓW wróci do was, ponieważ PRAWDY o HEROIZMIE NAJBARDZIEJ UCIŚNIONEGO NARODU w czasie drugiej wojny światowej, NARODU POLSKIEGO, prawdy o ich HOLOKAUŚCIE, również z waszego powodu, NIE DA SIĘ UKRYĆ.

Twierdzicie, że tylko wy jesteście ludźmi, to ZACHOWAJCIE SIĘ jak przystało na LUDZI i przestańcie być hienami cmentarnymi! To naprawdę NIE PRZYSTOI jak na ludzi.

czwartek, 16 maja 2019

Na Polakach zęby sobie połamią.

"Wesoły oberek, kiedy to naczelnik państwa przemówi do swoich wyznawców w te oto słowa: "Słuchajcie! Rzeczywiście macie rację, zdradziliśmy was, ale to dobrze, że to myśmy was zdradzili, bo gdyby nie my, to musiałby was zdradzić Donald Tusk i dopiero by to była katastrofa, Więc możecie się w tej sytuacji uważać za szczęściarzy i w ogóle Polska odniosła kolejny sukces." - jestem przekonany, że wielu wyznawców Jarosława Kaczyńskiego w to wyjaśnienie uwierzy, ..."

To jest konkluzja Pana Stanisława Michalkiewicza, z którą w zupełności się zgadzam. No, po prostu tylko ślepiec tego nie widzi albo, co gorsza, zdrajca Polski i rdzennych Polaków. Ci przyklaskiwacze naczelnika, jak on sam, są Żydami chazarskimi, talmudystami, w Polsce ubranymi w judaizm, bąć w chrześcijaństwo, ukrywający się pod polskimi nazwiskami. To te wilki w owczych skórach, czyli synagoga Szatana, a to mówi samo za siebie. Kradzieże i zabijanie mają oni zakodowane w genach. Prawdziwym Żydom ukradli narodowość, Palestyńczykom ukradli ich kraj, ludziom w ogóle człowieczeństwo, nazywając ich goim, czyli zwierzętami, bestiami, a siebie ludźmi, narodem wybranym. Tylko można zadać sobie pytanie przez kogo wybranym, skoro tyle w tym narodzie jest podłości.

Polin nie będzie ich sukcesem, ale końcem wszystkich dotychczasowych kłamstw i grabierzy, bo na Polakach zęby sobie połamią. Wszystko co do tej pory siali, wróci do nich jak bumerang i w ten sposób ci niewolnicy Szatana zjedzą samych siebie. Tym razem ich bożek im nie pomoże, ponieważ nie ma takiej mocy. Mamona, którą do tej pory kupowali sobie popleczników i sprzymierzeńców też już traci na wartości, a ocean ludzki, w którym uprawiają swoje piractwo powstanie falami tsunami, których nikt nie będzie w stanie zatrzymać ponieważ będą one wyrazem gniewu Boga Jedynego, Prawdziwego, Który objawił nam Siebie w Jezusie Chrystusie.

"Kto nie był ni razu człowiekiem, Temu człowiek nic nie pomoże." ("Dziady" Mickiewicza). Ja rozwinę tę myśl: ... temu ani człowiek, ani Bóg nic nie pomoże. Innymi słowy mówiąc, Talmudyści po przez gnębienie ludzi, całych narodów, gnębią Boga Prawdziwego i o to im głównie chodzi. Ci niewolnicy Szatana walczą z Bogiem Ojcem, a nie z nami. Walczą z nim po przez gnębienie nas, ludzi, których On jako jedynych wśród całego stworzenia, stworzył na podobieństwo Swoje i umiłował nas tak, że każdy ból zadany nam, jest Jego bólem. A kto walczy z Bogiem, nie może wygrać, więc to panoszenie się żydostwa jest tylko kwestią czasu. To musi się stać, aby świat poznał żydostwa prawdziwe oblicze. W tej kwesti Bóg Ojciec Polakom zaufał, zaufajmy i my Jemu, bo kto z ludzi, jak nie my, zna żydostwo chazarskie lepiej? Potem nadejdzie dla nich koniec. I nikt tym razem nad nimi się nie ulituje.

Dla polskiego narodu Bóg jest Pierwszy, potem Honor i Ojczyzna. Za te trzy świętości przez całe stulecia Polacy przelewali swoją krew czyniąc dobrze najmniejszym i prześladowanym bez względu na ich narodowość, religię, czy pochodzenie, ponieważ widzieli w nich przede wszystkim swoich bliźnich. I zawsze ten obraz miejcie przed oczami, drodzy Polacy. Nie macie się czego wstydzić. O takich, jak nasz naród, Jezus mówił: "Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnie uczyniliście.". Kto jest bratem Jezusa? To nie rzekomy naród wybrany, ale chrześcijanie, których ten naród przez Niego nie wybrany prześladuje, gnębi i morduje w ciele i na duchu za to, że zgodnie z wolą Boga czynili dobrze nawet swoim wrogom, czyli im samym, gdy byli prześladowani, żydostwu wychowanemu na talmudzie, ich swietej księdze pełnej nienawiści do Boga i do człowieka. To przez to stali się Polacy żarzącym się węglem na głowach żydostwa. Ich niesamolubna miłość bliźniego jest zaprzeczeniem nienawiści bliźniego, jaką żydostwo chazarskie sobą reprezentuje. Tej niesamolubnej miłości zaznało żydostwo w czasie drugiej wojny światowej w wielkiej obfitości od narodu polskiego, od katolików, pomimo kary śmierci, jaką hitlerowskie Niemcy nałożyły na Polaków za pomoc Żydom. To odebrało im sen z oczu. Byli przecież przekonani, że w czasie tak okrutnych doświadczeń ludzie, podobnie do nich, odwrócą się od Boga Ojca i zaczną służyć ich bożkowi. Tak się nie stało. Człowiek Boży okazał się nie być bestią. I to jest powód dla którego to plemię żmijowe nas nienawidzi. Przypominamy im Boga Ojca, od którego oni się odwrócili dla mamony i władzy i poszli w niewolę do przeciwnika Boga Ojca, zaciągnęli się w służbę samemu Lucyferowi. Ten, w podzięce im za to, uczynił sobie z nich ofiarę całopalną ich własnymi rękami.

sobota, 4 maja 2019

"zmartwiony" sumieniem KK (?)

https://www.youtube.com/watch?time_continue=14&v=yZYsceTDjuA

No i mamy czarno na białym o co im chodziło ze szkalowaniem KK, do którego wpierw się wkradli jako wilki w owczych skórach aby powoli przemieniać ten, a potem plamić go od środka i obrzydzać w ten sposób światu religię katolicką i jej wyznawców. Tylko, że Kościół to nie mury, to nie duchowni sami w sobie, ale WIERNI, wyznawcy Chrystusa, który ich poucza: "... «Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. ..." ( Źródło Nowy Testament, Ewangelia wg św. Mateusza23:2,3)

Niech się więc ten "zmartwiony" sumieniem KK nie obawia o zdrowie jego wiernych, bo o nie dba Sam Bóg Ojciec. Wprawdzie pasterze owiec wyprowadzają je na pastwisko, ale to owce same rozpoznają pastwiska tego teren i zachowują ostrożność przy czerpaniu z bogactwa strawy (duchowej) jaką pastwisko (KK) ma w sobie, aby przy spożywaniu jej nie połknąć czegoś, co mogłoby je otruć. To dlatego Jezus nauczał o zachowaniu umiaru w jedzeniu, nazywając obżarstwo grzechem. Pomiędzy posiłkami jest czas na trawienie, rozważanie i tego trzyma się każdy zdrowy duchowo wierny, ponieważ wie, że to Słowo Boga jest jego tarczą ochronną, a nie uczynki i prywatne filozofie fałszywych, bądź zwiedzionych kapłanów, agentów piekła.