czwartek, 31 stycznia 2019

Nie bądźmy fatalistami.


Nie bądźmy nimi wbrew wszystkim, którzy dla własnych interesów wmawiają nam, Polakom, że naszym przeznaczeniem jest bycie niewolnikami, ponieważ nie potrafimy sami sobą rządzić.

Kłamstwo powtarzane nawet milion razy jest tylko kłamstwem i nigdy nie stanie się prawdą, tak jak nigdy nie będzie prawdą to, że Polacy to miernoty i nieudacznicy, że potrzebują obcego pana nad sobą.

Jedyne czego Polacy potrzebują to na nowo uwierzyć w siebie i w swoje możliwości, które są ponad przeciętne. I to jest prawda o naszym narodzie.

Polskość jest nie tylko normalna ale i warta zachowania dla następnych pokoleń.

Mamy nie tylko prawo, ale i obowiązek walczyć o jej przetrwanie. Dlatego życzę nam wszystkim pokonania nawet samych siebie w czasie zniechęcenia jakie niechybnie nas dopadnie w walce o  przetrwanie polskości i pod naciskiem różnych "lepiej wiedzących" mądrali , bądź też obawiających się powstającej konkurencji, jaką może  być każda rodząca się nowa organizacja czy partia dla tych dzisiejszych, pożal się Panie Boże, polityków w naszym kraju.

Polska dzisiaj jest w potrzebie prawdziwych facetów, takich z JAJAMI, nie skorumpowanych i nie bojaźliwych którzy gotowi są na wszystko by odbudować Polski i Polaków prawdziwą tożsamość.

Tak jak myślałam

Komentarz do usówanego przez TVN filmiku o śmierci P. Adamowicza nagranego ze sceny, który udało mnie się obejrzeć.

Tak jak myślałam, śmierć Adamowicza ma być pretekstem, do usprawiedliwienia "konieczności" wprowadzenia cenzury Internetu i to nie tylko w Polsce, innymi słowami mówiąc ma być usprawiedliwieniem coraz bardziej powszechnego zamordyzmu "demokratycznego".

Wpierw wprowadzono poprawność polityczną, potem mowę nienawiści, cokolwiek te dwie znaczą, a gdy to nie poskutkowało, to zaistniała konieczność wprowadzenia cenzury Internetu, aby prawda polityczno gospodarcza skompromitowanej lewackiej "prominencji" nie mogła ujrzeć światła dziennego i tym samym, by nie mogła obudzić narody prowadzone przez lewaków do samozagłady.